Pierwszy etap…

W stronę Częstochowy

Jesteśmy w Częstochowie! To pierwszy przystanek na naszej jerozolimskiej drodze. Mimo że to tylko dziewięciodniowa rozgrzewka, nie było najłatwiej. Temperatury przypominały te z hiszpańskich szlaków św. Jakuba, a gdy wreszcie słońce chowało się za chmurami, pojawiały się gwałtowne burze. Za nami też pierwsze odciski, bóle… właściwie wszystkiego i rozważania nad sensem tak dużego przedsięwzięcia, przy którym odcinek Poznań-Częstochowa wydaje się być niemal nieznaczący. Trudności są jednak przejściowe, bo ciągle podekscytowani patrzymy na kolejne kilometry przed nami.Czytaj dalej

Jest! Już jest!

Daria i Wojtek wraz z pierwszą książką

Czekaliśmy i czekaliśmy… Wielokrotnie traciliśmy nadzieję… ale w końcu się udało! Dzisiaj po raz pierwszy mogliśmy wziąć do ręki naszą własną książkę i chyba jeszcze do końca nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że nasz tekst został wydany. Kiedy zaczynaliśmy pisać, mieliśmy wrażenie, że porywamy się z motyką na słońce i że najprawdopodobniej nic z tego nie będzie. Okazało się jednak, że warto było postawić na marzenia!Czytaj dalej

Peregrinos na nieznanych wodach

Olinowanie statku

Kilka dni temu wróciliśmy z tygodniowego rejsu po nieznanych nam dotąd bałtyckich wodach. Spędziliśmy sporo czasu z głową za burtą – i to wcale nie po to, by podziwiać rozbijające się o statek morskie fale… I chociaż zdecydowanie należeliśmy i należeć będziemy do szczurów lądowych, to bardzo się cieszymy z tych nowych doświadczeń i każdemu polecamy rejs z wspaniałym Kapitanem i załogą statku Generał Zaruski.Czytaj dalej