To nie jest pesymistyczny post…

Poranek

Trudno wstać rano, gdy zegarek wskazuje godzinę 5, a słońce samo jeszcze nie zechciało się pojawić. Trudno podnieść się z krótkiego odpoczynku w cieniu i wyjść na drogę, którą trzeba przejść jeszcze 30 km wśród kurzu i ryku pędzących cieżarówek. Trudno po raz kolejny w chmurze komarów rozbijać namiot. Trudno czasami zrobić jeden mały krok. Trudno…Czytaj dalej

Droga 7C

Wojtek fotografuje serpentyny

Rok 1960, Czechosłowacka Republika Socjalistyczna. W trzecim roku rządów Antonina Novotnego zaczęły pojawiać się głosy niezadowolenia, spowodowane coraz bardziej pogłębiającym się kryzysem, zarówno gospodarczym jaki i społecznym. W przeciągu kolejnych ośmiu lat fala krytyki rządu jak i Pierwszego Sekretarza przetoczyła się zarówno przez środowiska naukowe, literackie, studenckie oraz wewnątrz partii komunistycznej. 4 stycznia 1968 roku Antonin Novotny został odwołany z funkcji I Sekretarza, zachowując jednak stanowisko prezydenta Czechosłowacji, a na jego miejsce powołano Aleksandra Dubceka.Czytaj dalej

Rumuńskich atrakcji część druga

Typowy, rumuński krzyż, w tle Fogarasze

Siedzimy sobie właśnie w motelu. Zdarzało nam się w Rumunii już kilka razy nocować w przeróżnych hostelach, pensjonatach i motelach. Dotychczas złego słowa nie mogliśmy powiedzieć. Wszystko ładnie, czysto i stosunkowo tanio. Niestety tym razem nie trafiliśmy… grzyb, który szumi tu na ścianach jest tak przerażający, że jedynym sposobem, żeby na niego nie patrzeć jest skupienie się na ekranie monitora… Ale właśnie dzięki temu powstaje kolejny post!Czytaj dalej

Witamy w Rumunii

Daria idzie przez pole

Rumunia! Przeczuwaliśmy już wcześniej, że tu się będzie działo… Ale nie sądziliśmy, że już od pierwszych godzin. Chociaż… może to i trochę na nasze własne życzenie. Rano, gdy tylko opuściliśmy jedną z węgierskich, przygranicznych wiosek, rozpętała się się straszna ulewa. Straciliśmy totalnie poczucie kierunku, ale właściciel pomarańczowego, rozpadającego się auta na nasze poparte bogatą gestykulacją i energiczne „Oradea!, Rumunia!” wykrzyknął „Yes!” w tamtą stronę.Czytaj dalej