Miejsce w gospodzie

Bazylika Narodzenia

Święta coraz bliżej. Coraz więcej choinek bombek czerwonych krasnali i… bałwanów na ulicach. Czas najwyższy, żeby podzielić się wspomnieniami z Betlejem. Zupełnie odmiennego niż klimat świątecznych reklam.

Gwar, krzyki, głośne dźwięki klaksonów. Centrum Betlejem. Od razu widać, że jesteśmy przyjezdni. Wiedzą o tym też taksówkarze, którzy szybko  otaczają nas ciasnym kręgiem. Próbujemy się od nich uwolnić od razu wpadając na roześmianego Palestyńczyka, oferującego nam herbatę. Najlepsza w mieście! Nigdy jeszcze takiej nie piliście! Odmawiamy, zapewniając jednocześnie, że wrócimy. Mężczyzna kiwa głową, wiedząc równie dobrze jak my, że wcale nie mamy zamiaru do niego wracać. Za wszelką cenę chcemy jednak uciec od natarczywych spojrzeń i nawoływań sprzedawców.

Czytaj dalej

Jerozolimski Status Quo

drabina pod oknem Bazyliki Grobu

Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie (przez wiernych obrządku prawosławnego nazywana Bazyliką Zmartwychwstania) to miejsce szczególne dla milionów chrześcijan na całym świecie. W IV wieku, na polecenie cesarzowej Heleny, matki Konstantyna Wielkiego, w miejscu, które zlokalizowano jako wzgórze Golgota, postawiono pierwszą świątynię, najważniejszą spośród wszystkich kościołów chrześcijaństwa ze względu na wydarzenia, które rozegrały się w tym miejscu. Przez szesnaście wieków Bazylika była wielokrotnie burzona, niszczona, okradana, a także podpalana, jednak za każdym razem, można by powiedzieć – z uporem maniaka, była odbudowywana i odnawiana.Czytaj dalej

Jerozolima

Widok z góry Oliwnej na Jerozolimę

Dotarliśmy na miejsce. Trudno opisać co czuje się w takiej chwili, jakie myśli przechodzą człowiekowi przez głowę… Chcielibyśmy podzielić się jakimiś wzniosłymi refleksjami, mądrościami, i odkryciami, które poczyniliśmy przez ostatnie 4 miesiące. Prawdą jest jednak, że nie było fajerwerków, a bramy miasta nie zatrzęsły się przed nami. Wślizgnęliśmy się do bazyliki grobu przez nikogo niezauważeni. Towarzyszyło nam tylko jedno bardzo silne przeświadczenie: było warto!Czytaj dalej

Nareszcie…

Daria Wojtek pod tabliczką Jerozolima

Dziś 17 września. Data która dla nas Polaków ma znaczenie szczególne. Jednak dla nas dwoje 17 września nabrał dziś zupełnie innego znaczenia. Dziś, po niespełna czterech miesiącach od wyruszenia z domu, wreszcie dotarliśmy do upragnionego celu. Dziś, po pokonaniu 3200 km, nareszcie dotarliśmy do Jerozolimy.

Daria pod murami starej Jerozolimy

Turecka Gościnność

Wspólne śniadanie

Poza turystycznymi atrakcjami, takimi jak Stambuł czy Efez, nasza turecka codzienność była przede wszystkim poboczem mniej lub bardziej zatłoczonej drogi. Byłaby to bardzo monotonna codzienność gdyby nie ludzie, których spotykaliśmy na każdym kroku. Kogo można spotkać przy drodze? Przede wszystkim pracowników stacji benzynowych. Zawsze mogliśmy u nich liczyć na litry herbaty i długie rozmowy, prowadzone za pomocą smartphona (my wpisywaliśmy w translatorze tekst po angielsku, a oni po turecku). Bardzo szybko też stacje benzynowe stały się naszym patentem na darmowy i bezpieczny nocleg. Czytaj dalej

Wielka jest Artemida Efeska!

„Wielka jest Artemida Efeska!”- spośród wielu słów wypowiedzianych w antycznym Efezie okrzyk ten, który wg relacji Dziejów Apostolskich miał trwać aż dwie godziny, pokazuje jak ważne miejsce w życiu starożytnych Greków stanowiła ta metropolia i znajdująca się tam świątynia Artemidy, uznana przez ówczesnych za jeden z siedmiu cudów świata.Czytaj dalej