Alpy Bawarskie- przewodnik

przewodnik

Bawaria jest największym z krajów związkowych Niemiec. Mieszka tu 12,5 miliona ludzi, z czego aż 1,5 mln w stolicy landu – Monachium. To także, co niechętnie muszą przyznać mieszkańcy Berlina, najlepiej rozwinięty gospodarczo region. Bywa nazywana doliną krzemową Niemiec. Stąd m.in. pochodzi marka BMW, której pełna nazwa brzmi: Bawarska Fabryka Silników (Bayerische Motoren Werke).

Czytaj dalej

Krzywy Las

Krzywy Las

Kiedy kilka lat temu po raz pierwszy zobaczyliśmy zdjęcia z tego lasu, bez zastanowienia zdecydowaliśmy, że musimy zobaczyć go na żywo. To był jeszcze jeden powód (poza Włóczykijem rzecz jasna), żeby zawitać do Gryfina.

Tym, którzy widzą go po raz pierwszy, przedstawiamy: Oto krzywy las pod Gryfinem w województwie Zachodniopomorskim. Rośnie tu około 200 powyginanych sosen. W deszczowej aurze prezentują się dość tajemniczo, ale powód ich dziwnego kształtu jest już bardziej prozaiczny. Zostały tak zdeformowane w wyniku działalności człowieka. Najprawdopodobniej chciano zrobić z nich krzywulce – elementy łodzi, łączące dno statku z burtą. Powyginane konary nadają się do tego celu doskonale.

Czytaj dalej

Wielkopolska Droga św. Jakuba

Muszla św. Jakuba, oznaczenie Camino

Chociaż od roku (nie licząc Bieszczadzkich wędrówek) nie udało nam się wyruszyć na żadną dłuższą, pieszą wyprawę, to myśli o drodze towarzyszą nam nieustannie. Zdarza się, że dalekie wędrówki i piękne krajobrazy przesuwające się przed oczami, brutalnie przerywa odgłos budzika… Ale nie poddajemy się. Czas między jedną a drugą wyprawą można sobie bardzo ciekawie zorganizować – na przykład wyjść z domu i po kilku kilometrach spaceru znaleźć się na Camino de Santiago. Tak też postanowiliśmy zrobić niedawno, ruszając na podbój Wielkopolskiej Drogi św. Jakuba.
Na półce już od dłuższego czasu na właściwy moment czekał przewodnik, opisujący drogę od Gniezna, przez Poznań, Leszno, Głogów i Bolesławiec aż do Zgorzelca. (A dalej oczywiście Santiago!) Razem w Polsce niemal 400 kilometrów. Tym razem zdecydowaliśmy się jedynie na krótki spacer w okolicach Poznania, ale mamy nadzieję, że to dopiero początek.

Czytaj dalej

Bieszczadzkie obrazy

Panorama, Bieszczady

Parę dni temu udało nam się znowu wyruszyć na szlak. Tym razem były to bieszczadzkie bezdroża. Wędrowaliśmy przez tydzień. To bardzo mało, ale chociaż przez te parę chwil znowu mogliśmy stać się włóczykijami.

Przedstawiamy Wam kilka obrazków z naszych pięknych gór.Czytaj dalej

Peregrinos na nieznanych wodach

Olinowanie statku

Kilka dni temu wróciliśmy z tygodniowego rejsu po nieznanych nam dotąd bałtyckich wodach. Spędziliśmy sporo czasu z głową za burtą – i to wcale nie po to, by podziwiać rozbijające się o statek morskie fale… I chociaż zdecydowanie należeliśmy i należeć będziemy do szczurów lądowych, to bardzo się cieszymy z tych nowych doświadczeń i każdemu polecamy rejs z wspaniałym Kapitanem i załogą statku Generał Zaruski.Czytaj dalej

Pora Wracać

Wieczór na Moście Karola w Pradze

Co zrobić, gdy wizja powrotu staje się, aż tak namacalna, że najwyższa pora się pakować? My odpowiedź znamy dobrze i każdemu ją polecamy.
Zostawić bagaże w hostelu i jeszcze raz zwiedzić to co już zostało zwiedzone. Oczywiście to czego wcześniej nie udało nam się zwiedzić również.Czytaj dalej

Szalom

Detal żydowskiego nagrobku, ręce, Praga

W przedostatnim dniu w Pradze postawiliśmy na dzielnicę Żydowską. Józefów- bo taka też jest jej nazwa- urzeka miejscami i historią, zarówno tą wspaniałą jak i tragiczną.
Już pod koniec XI w. powstała tu pierwsza gmina żydowska. Niestety niedługo potem wybudowano mury wokół Józefowa, co sprawiło, że dzielnica ta, a w zasadzie wtedy jeszcze miasteczko żydowskie, stała się gettem. Przez ponad 500 lat do roku 1781 jego mieszkańcy musieli nie mało wycierpieć z rąk zarówno władców jak i zwykłych mieszkańców. Dopiero na mocy „Edyktu o tolerancji” cesarza Józefa II, usunięto bramy getta, zniesiono zakaz odróżniania się ubiorem oraz udostępniono szkoły. Wtedy też dzielnicę tę na cześć cesarza mieszkańcy postanowili nazwać Józefowem. Jednak prawdziwe wyzwolenie przyszło wraz z Wiosną Ludów, gdy to Żydom przyznano równość wobec prawa i możliwość osiedlania się w innych dzielnicach miasta.Czytaj dalej

Mucha nie siada…

Pluszowy Krecik

Kolejny dzień w Pradze postanowiliśmy poświęcić na wieczorne zwiedzanie miasta, no bo przecież ranne już mieliśmy odhaczone.
Po wylegiwaniu się do późnych godzin w łóżku (co aż patrząc na nasze sadystyczne upodobania wstawania przed świtem na poprzednich wyprawach może się wydawać dziwne) udaliśmy się na podbój wyrastających jak grzyby po deszczu na każdej z uliczek muzeów. Niestety, zarówno czas jak i zbyt wygórowane ceny nie pozwoliły nam zajrzeć do każdego z nich. Największy smutek jednak bierze na myśl iż ominęliśmy muzeum seks maszyn, przyciągające znawców tej jakże wyrafinowanej sztuki głęboką czerwienią i dość oryginalną muzyką.Czytaj dalej