Jak nie zobaczyć pingwinów (w relacji Wojtka)

Rejs statkiem

Nowa Zelandia to kraj, który licznie zamieszkują kolonie różnych gatunków ptaków, nierzadko endemicznych. Jednym z nich jest pingwin (jeśli mówimy o endemitach, to sprecyzujmy – pingwin żółtobrewy). Będąc więc na antypodach grzechem byłoby nie wybrać się na poszukiwanie tych pięknych ptaków. Tyle że my byliśmy pieszo i wszędzie było nam daleko. Dlatego prawie nie udało nam się zobaczyć pingwinów.Czytaj dalej

Te Araroa – W wyprawie udział wzięli…

Zakończyła się nasza czteromiesięczna wyprawa do Nowej Zelandii, podczas której przemierzaliśmy pieszo obie wyspy. Teraz nadszedł czas, by podzielić się wspomnieniami. Chcielibyśmy zacząć od… końca – a dokładnie od napisów końcowych naszego filmu – czyli obsady, bo chociaż w Nowej Zelandii byliśmy tylko we dwoje, to czuliśmy doskonale, że wraz z nami wędruje mnóstwo osób, które wspierają nasz projekt. Nadszedł czas, by wszystkim za to podziękować. Mamy nadzieję, że poczujecie się tak, jakbyście tam byli 🙂

W rozmiarze XXL

PLakat kolosów 2015

Pierwsze koty za płoty – bo za nami pierwsze dwa festiwale podróżnicze i liczne spotkania z tymi, którzy chcieli wysłuchać naszej opowieści o wędrówce do Jerozolimy. Tym bardziej cieszy nas, że nie tylko coraz więcej osób może poznać z pierwszej ręki naszą jak dotychczas najtrudniejszą, najdłuższą i obfitującą w liczne spotkania i przygody podróż, ale także, że spotykamy coraz więcej chętnych i planujących wyprawę na szlak św. Jakuba w Hiszpanii. Wszystko to jednak jak na razie robiliśmy na naszym rodzimym, wielkopolskim podwórku, gdzie staraliśmy się jak najwięcej osób zarazić pasją do podróżowania, a szczególnie do poznawania świata wędrując na własnych nogach.Czytaj dalej

Paragon czy faktura

Okładka książki

Kilka dni temu w sklepach ukazała się druga edycja „Poradnika taniego podróżowania”. I my mieliśmy w niej swój mały wkład, choć patrząc na ilość kilometrów- nie taki mały. Na trzech stronach znajdziecie podsumowanie i kilka porad dotyczących szlaku Via Francigena. Polecamy!!!

W pogoni za marzeniami

Plakat 2 festiwalu Śladami Marzeń

„Mrok wieczorny babcia siwa przy kominku głową kiwa. Nos jak haczyk okulary coś pier..ykh.. babsztyl stary. Snuje bajdy niestworzone…”
I tak dalej i tak dalej…. Po tym jakże pięknym wstępie zaczerpniętym z twórczości Aleksandra Fredry, chcielibyśmy Was zaprosić na już drugą edycję Festiwalu Podróżniczego Śladami Marzeń. Co prawda babci siwej, kominka i bajd niestworzonych raczej nie będzie, ale za to aż 12 prelekcji z niesamowitych wypraw, możliwość spotkania Aleksandra Doby, a także afterparty. No i oczywiście my :)
A zatem zapraszamy 24- 26 października na Targi Poznańskie!

P.S. W piątek 24 października o godz. 12.00 będziemy opowiadać My!

Jest! Już jest!

Daria i Wojtek wraz z pierwszą książką

Czekaliśmy i czekaliśmy… Wielokrotnie traciliśmy nadzieję… ale w końcu się udało! Dzisiaj po raz pierwszy mogliśmy wziąć do ręki naszą własną książkę i chyba jeszcze do końca nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że nasz tekst został wydany. Kiedy zaczynaliśmy pisać, mieliśmy wrażenie, że porywamy się z motyką na słońce i że najprawdopodobniej nic z tego nie będzie. Okazało się jednak, że warto było postawić na marzenia!Czytaj dalej

Giro d’Italia 1

Obok pałacu Dożów

Pisanie bloga zakłada pewną systematyczność, a także chęć zdania relacji z tego co aktualnie się u nas dzieje. Co jednak, gdy działo się sporo jeszcze przed rozpoczęciem blogowania? Trzeba to jakoś narobić, dlatego na dobry początek zapraszamy do przeczytania opisu naszej rowerowej (czyli coś, co rzadko nam się zdarza) wyprawy po północnych Włoszech. Podzieliliśmy ją na dwie części, oto pierwsza z nich:Czytaj dalej