O Nowej Zelandii słów kilka…

Drogowskaz wyznaczający trasę

Spośród wszystkich krajów na świecie nie ma położonego dalej od Polski niż Nowa Zelandia. To sprawia, że nasza wiedza na temat antypodów ogranicza się do zaledwie kilku mglistych pojęć, z których na pierwszy plan wysuwa się niezwykła przyroda, Władca Pierścieni, świadomość, że to gdzieś blisko Australii, a także podobieństwo do dużo nam bliższej Islandii. I choć wszystko się zgadza, to jednak czegoś brakuje. Może owiec? Kiwi? Albo ośnieżonych szczytów gór.Czytaj dalej

Te Araroa – W wyprawie udział wzięli…

Zakończyła się nasza czteromiesięczna wyprawa do Nowej Zelandii, podczas której przemierzaliśmy pieszo obie wyspy. Teraz nadszedł czas, by podzielić się wspomnieniami. Chcielibyśmy zacząć od… końca – a dokładnie od napisów końcowych naszego filmu – czyli obsady, bo chociaż w Nowej Zelandii byliśmy tylko we dwoje, to czuliśmy doskonale, że wraz z nami wędruje mnóstwo osób, które wspierają nasz projekt. Nadszedł czas, by wszystkim za to podziękować. Mamy nadzieję, że poczujecie się tak, jakbyście tam byli 🙂

Nowozelandzka wyprawa w serwisie Polak Potrafi.

Logo Polak Potrafi

Od kilku dni w serwisie PolakPotrafi.pl wspierać można nasz projekt – 3000 km – Piechotą przez Nową Zelandię. Możecie zobaczyć go klikając tutaj. Jak wiecie zbieramy fundusze na pokonanie nowozelandzkiego szlaku Te Araroa, liczącego właśnie 3000 km i biegnącego wzdłuż obu wysp. O szlaku i naszych planach możecie przeczytać na stronie projektu lub w innych postach; dzisiaj natomiast chcielibyśmy opowiedzieć o idei crowdfundingu – czyli finansowania społecznościowego i o tym co skłoniło nas, by spróbować zebrać część funduszy w ten właśnie sposób.

Czytaj dalej

Antypody

Mapa przedstawiająca Antypody

Czy będąc dziećmi, próbującymi zrozumieć fenomen kulistości naszej planety (przyznajmy dość abstrakcyjny dla klikulatka, który widzi wokoło jedynie płaski teren), nie zdarzyło Wam się nigdy kopać głębokiej dziury z nadzieją, że na jej dnie znajdziecie drugi kraniec Ziemi?

Niezależnie od tego, czy ktoś próbował sprawdzać to na własnej skórze, z bardziej dorosłym bagażem doświadczeń wiemy, że taka akcja powodzeniem zakończyć się nie może. Gdybyśmy jednak hipotetycznie pomyśleli o takim tunelu, to możemy doskonale określić gdzie znalazłby się jego koniec – Na antypodach.

Czytaj dalej

Nowa wyprawa!

Nowa Zelandia

Siedzimy w domu już długo… zdecydowanie za długo… albo przynajmniej wystarczająco długo, żeby w naszych głowach wykiełkowały miliony marzeń i pomysłów na kolejne eskapady.

Marzenia to jednak dość specyficzny twór. Możecie się nie zgodzić, ale są dla mnie (Daria) stanem, który, choć bardzo pozytywny i motywujący, powinien być czymś raczej przejściowym, bo inaczej prowadzi do sytuacji, które określiłabym mianem niezdrowych.

Czytaj dalej