Jak nie zobaczyć pingwinów (w relacji Wojtka)

Rejs statkiem

Nowa Zelandia to kraj, który licznie zamieszkują kolonie różnych gatunków ptaków, nierzadko endemicznych. Jednym z nich jest pingwin (jeśli mówimy o endemitach, to sprecyzujmy – pingwin żółtobrewy). Będąc więc na antypodach grzechem byłoby nie wybrać się na poszukiwanie tych pięknych ptaków. Tyle że my byliśmy pieszo i wszędzie było nam daleko. Dlatego prawie nie udało nam się zobaczyć pingwinów.Czytaj dalej

Początki bywają trudne…

para plecaki szlak start ocean Nowa Zelandia

63 godziny- tyle czasu zajęło nam dotarcie na drugi koniec świata.  Co to dokładnie oznacza? Oznacza to, że w tym czasie zwiedzaliśmy cztery pokłady różnych samolotów, trzy razy wygrzewaliśmy siedzenia w autokarach i raz opowiadaliśmy historię naszego życia w autostopie. Byliśmy niczym żywe zombie. Jedyne o czym marzyliśmy, to wcale nie była upragniona Nowa Zelandia, a zwykłe, pospolite łóżko.

Czytaj dalej

Nowa wyprawa!

Nowa Zelandia

Siedzimy w domu już długo… zdecydowanie za długo… albo przynajmniej wystarczająco długo, żeby w naszych głowach wykiełkowały miliony marzeń i pomysłów na kolejne eskapady.

Marzenia to jednak dość specyficzny twór. Możecie się nie zgodzić, ale są dla mnie (Daria) stanem, który, choć bardzo pozytywny i motywujący, powinien być czymś raczej przejściowym, bo inaczej prowadzi do sytuacji, które określiłabym mianem niezdrowych.

Czytaj dalej